We are in the same boat - rola rodziców w uczeniu języka obcego

Komentarze (0)

pomysły na lekcje

Rozpoczęcie nauki w szkole wprowadza istotne zmiany w życiu dziecka, oznacza zmierzenie się z nową rzeczywistością i oczekiwaniami. Dziecko, przekraczając próg szkolny, wchodzi w świat, w którym pojawiają się obowiązki, choćby regularne wstawanie wczesną porą, odrabianie lekcji i poznawanie nieznanych dotąd rzeczy. Bywa, że nowe otoczenie budzi w dziecku obawy, czasem lęk, który trzeba poko­nać, aby dobrze radzić sobie w nowym środowisku. Z tego względu każde dziecko, również to, które chodziło wcześniej do przedszkola, a więc poznało nieco zasady współdziałania w grupie, potrzebuje wsparcia zarów­no ze strony nauczyciela, jak i rodzi­ców.

Pierwsze dni w szkole to pozna­wanie „nowej pani" i koleżanek czy kolegów, co wymaga czasu, zatem tak bardzo liczy się postawa rodziców, wspierających swoje dziecko i dodają­cych mu otuchy. Nie można zaprze­czyć, że rodzice posyłając dziecko do szkoły, mają swoje nadzieje, ambi­cje i wizje dotyczące jego przyszłości, stąd taka troska o różnorodność za­jęć, także dodatkowych, które wypeł­niają cały dzień. A wszystko po to, aby zapewnić dziecku dobry start w przyszłości, umożliwić mu osią­gnięcie sukcesu i realizację zamierzeń — jak na razie rodziców, przenoszą­cych nieraz swoje niespełnione ambi­cje, czy marzenia na własne dzieci.

Dotyczy to również nauki języków obcych, bez znajomości których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie w nowoczesnym społeczeństwie i szybko zmieniającej się rzeczywistości. Stąd ta­ka troska rodziców, aby ich dziecko mogło w miarę szybko nauczyć się obcego języka, a naj­lepiej dwóch. Bywa, że w tym przypadku docho­dzi do zderzenia ich nadmiernych oczekiwań z rzeczywistością, co często odbija się negatywnie na dziecku i obniża jego wiarę w siebie i swoje możliwości, przy okazji podważając zasadność metod i technik pracy nauczyciela języka obcego.

Najprostszym bowiem wytłumaczeniem na to, że dziecko nie podejmuje prób konwersacji w języ­ku obcym w trakcie pobytu za granicą, zapytane o coś, odpowiada jednym słowem, a nie pełnymi zdaniami, jest stwierdzenie, „że nauczyciel źle uczy". Zatem, aby uniknąć tego typu nieporozu­mień, w których najbardziej cierpi dziecko, war­to na początku roku szkolnego urządzić spotka­nie z rodzicami, wyjaśniając na czym polega specyfika pracy z małymi dziećmi, jak one uczą się języków oraz w jaki sposób oni sami, rodzice, mogą wesprzeć swoje dziecko w od­krywaniu świata nowych znaczeń. Takie spotkanie odgrywa niebagatel­ną rolę, zwłaszcza kiedy nauczyciel, charakteryzując swoje metody pracy z dziećmi, znajdzie zrozumienie swo­ich intencji i zdobędzie zaufanie ro­dziców. Wiadomo, że każdy nauczyciel ma własny scenariusz podobnego spotkania i swoje sposoby nawiązy­wania porozumienia z rodzicami. Niemniej jednak, warto zwrócić uwagę na to, o czym nauczyciel po­winien wspomnieć w swojej wypo­wiedzi. Z mojego punktu widzenia ważne jest uświadomienie rodzicom, aby byli cierpliwi i nie oczekiwali szybkich efektów nauki i na szeroką skalę.

Można zapytać, kiedy oni sami wypowiedzieli pierwsze słowo po polsku, ile to było godzin osłuchiwania się z językiem zanim udało się wyartykułować wyraz „mama", „tata" lub jakiś inny. Z pewnością bę­dzie to liczba kilku tysięcy godzin, ogromna, w porównaniu z tym, co ma do dyspozycji na­uczyciel w ciągu całego roku szkolnego. Tak na­prawdę to proces poznawania ojczystego języka trwa nadal, w wieku dorosłym, gdyż jest to twór żywy i ciągle pojawiają się w nim nowe słowa 1 wyrażenia, nieznane wcześniej.

Zatem pierwsza i nadrzędna zasada sprowa­dza się do zachowania cierpliwości i daniu dziecku czasu na zapoznanie się z nowym językiem i osłuchanie z nim tak długo, aż ono samo uzna, iż jest gotowe do wypowiedzenia pierwszego wy­razu w języku obcym. Ten okres ciszy jest bar­dzo ważny, jego długość zależy od indywidual­nych predyspozycji dziecka, ale zarówno nauczy­ciel jak i rodzice powinni go respektować i nie zmuszać dziecka do mówienia. Natomiast warto zadbać o to, aby dziecko miało możliwość kon­taktu z językiem także w domu. W tym celu można wykorzystać płyty CD z piosenkami czy rymowankami, załączane do wielu podręczni­ków. Wystarczy, że dziecko będzie ich słuchać w trakcie zabawy w domu i tyle, ile zechce.

Kolejna sprawa dotyczy tego, że dzieci uczą się języka inaczej niż dorośli, poprzez gry i zaba­wy, teksty narracyjne, odgrywanie ról i wielo­krotne powtarzanie tych samych zwrotów. One potrzebują wielu po­wtórzeń nowych słów w różnych kontekstach, aby móc je zapamiętać i przyswoić. Ponadto, nie są w stanie skoncentrować się dłużej na danej czynności, stąd jest konieczna zmia­na aktywności i przeplatanie ćwiczeń pobudzających ich do działania z wy­ciszającymi. Zatem rodzice powinni wiedzieć, że zabawy na lekcjach języ­ka obcego mają określone walory edukacyjne i są niezbędne.

Warto przypomnieć, że początek nauki w szkole wiąże się z poznawa­niem liter alfabetu polskiego i ćwicze­niem pisania wyrazów po śladzie za­nim dziecko napisze pierwszy wyraz samodzielnie. Jest to proces wymagający trochę czasu, więc nie może być pisania i pisemnej pracy domowej z języka angielskiego, skoro dzieci nie posiadają jeszcze umiejętności pisania po polsku. Co więcej dodatkową trudność stanowi fakt, że forma graficzna wyrazu w języku angielskim różni się od tego, co dziecko słyszy. Dlatego też wypada zadbać o to, aby dzieci najpierw dobrze osłuchały się z konkretnymi wyrazami, nauczyły się je wypo­wiadać, a później dopiero zaczęły je pisać.

Rodzice często przenoszą swoje doświadcze­nia nauki języka na dzieci. Dotyczy to szczegól­nie gramatyki, znanych im pojęć czy struktur gramatycznych. Rzecz w tym, że dzieci poznają całe zwroty i frazy, które utrwalają sobie w kon­tekście. Zatem nie potrafią odmieniać czasowni­ka w języku obcym, więc nie można tego od nich ani wymagać ani oczekiwać. Ponadto nie jeszcze znają pojęć typu rzeczownik, czasownik, itp. w języku polskim, tym bardziej więc nie rozróż­niają ich w języku obcym. Świadomość, że w na­uczaniu małych dzieci nie koncentrujemy się na nauczaniu gramatyki jako takiej, pozwoli uniknąć niepotrzebnych frustracji.

Powstaje zatem pytanie, w jaki sposób rodzi­ce mogą wesprzeć swoje dziecko w nauce języka obcego, nawet jeśli sami nie znają go. Wydaje się, że mogą czynić to na różne sposoby. Pierwszym jest wspólne przesłuchanie płyty z nagraniem piosenki, czy rymowanki, którą dziecko poznało na lekcji. Można przejrzeć za­wartość znanego modułu z podręcznika i popro­sić dziecko, np. o nazwanie kolorów, postaci, wy­stępujących w historyjce, czy policzenie przed­miotów na obrazku. Kiedy indziej można razem przejść po domu, prosząc dziecko o wskazanie przedmiotu w ulubionym kolorze, nazwanie czę­ści garderoby, czy mebla, itp. Rów­nież zabawki, które dziecko posiada, dają się wykorzystywać na różne spo­soby: można je nazywać, grupować według kolorów czy wielkości, czy porównywać. Wspólny spacer do par­ku, zwłaszcza jesienią, pozwoli na przypomnienie nazw kolorów, czy policzenie drzew, zaś wycieczka do zoo posłuży do utrwalenia nazw zwierząt. Równie wartościowe są ry­sunki, czy plakaty wykonywane przez dziecko. Mogą one przedstawiać ulu­bione zwierzątko, bohatera historyjki, czynności, czy formy spędzania czasu. Jeśli warunki domowe pozwalają, war­to zadbać o stworzenie takiego „kąci­ka języka angielskiego", w którym znajdą się prace dzieci, ulubione książeczki w ję­zyku angielskim, czy drobiazgi przywiezione z wyjazdu np. do Wielkiej Brytanii.

Te i inne przykłady wspólnej zabawy rodzica czy rodziców z dzieckiem służą rozbudzaniu cie­kawości, wyobraźni i zainteresowania obcym ję­zykiem. Z pewnością pozwolą mu na nabranie większej pewności siebie i wiary w swoje umiejęt­ności językowe, co przyda się też w dalszej nauce języka. Oczywiście, pod warunkiem, że dorośli, zarówno nauczyciele jak i rodzice dołożą starań, aby poznawanie obcego języka budziło pozytyw­ne skojarzenia i wzmacniało motywacje dziecka. Dlatego tak ważne jest spotkanie z rodzicami na początku roku szkolnego i przedstawienie im, jak się uczą dzieci, czego mogą oczekiwać od dziecka po roku nauki i przede wszystkim, jak sami mogą się włączyć w ten proces.

Halina Tyliba

Komentarze

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


Każdemu członkowi klubu The Teacher oferujemy dostęp do poszczególnych artykułów archiwalnych magazynu The Teacher oraz pełnych wydań magazynu Modern English Digest. Serdecznie zapraszamy do korzystania z naszego archiwum.

Przejdź do archiwumZostań członkiem klubu

Oferty pracy

Najnowsze oferty pracy dla lektorów, metodyków i nauczycieli.

Przeglądaj
  • Prenumerata Premium The Teacher oraz English Teaching Professional
  • Prenumerata Premium The Teacher oraz Modern English Teacher
  • Prenumerata Premium The Teacher English Teaching Professional oraz Modern English Teacher

Współpracujemy

De DomoCztery Głowy reklamareklama

Współpracujemy

PaseNaukaBezGranic reklamareklama
hosting Domena.pl

Polecamy

macmillanOxford University Press pearson longmanCity & GuildsEll 2011Reklama w teacher.pl

Wydawnictwo The Teacher

adres: Białobrzeska 15/21 02-370 Warszawa
telefon /22/ 425 19 44 fax: /22/ 213 84 40
e-mail: redakcja@teacher.pl lub office@teacher.pl

Change language:

Wersja angielska
YouTube RSS Facebook

· Copyright © 2011 The Teacher ·